piekarnia
poniedziałek, 29 marca 2010 22:04:01
Dziś 192 -gramowe bułeczki - w sumie to samo co poprzednio ale bez mąki żytniej, za to więcej kukurydzianej i więcej zarodków pszennych.
No i inny kształt. (żeby nie było że się nie trzymam - 192 = 128+64)
No i inny kształt. (żeby nie było że się nie trzymam - 192 = 128+64)
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (0) Dodaj
czwartek, 11 marca 2010 23:22:41
Zaczyn:
Ciasto:
- 2 łyżeczki cukru
- 50 ml letniej wody
- 2-3 łyżki mąki pszennej
- 14g drożdży instant
Ciasto:
- 400g mąki pszennej
- 130g mąki kukurydzianej
- 300g mąki żytniej
- 2 jajka
- 400-500ml mleka (czytaj opis)
- 70g kasi
- 2 łyżeczki soli
- 10g zarodków pszennych
- 15 ziaren słonecznika (bez łupinek oczywoiście)
- 15g siemienia lnianego
Skłądniki zaczynu mieszamy w jakimś małym naczyniu i czekamy trochę aż drożdże zaczną robić swoje. Może nawet to trochę urosnąć.
Składniki ciasta wrzucamy do miski i dodajemy zaczyn. Mieszamy mikserem z końcówkami do gęstych ciast - na początku na niskich obrotach, po czym dolewamy powoli mleko. Tutaj należy zwrócić uwagę żeby nie wlać za dużo bo ciasto nie może być "mokre" - musi być miękkie, lekko gumowate i nie powinno się mocno kleić do rąk (trochę może). Wlewając mleko możemy odkręcić mikser na pełną kurwę. Kiedy mikser zacznie się "męczyć" (u mnie był to Bosh, moc 650W) to znaczy że ciasto ma odpowiednią konsystencję.
Po zakończonym mieszaniu odstawiamy w ciepłe miejsce (miskę należy czymś przykryć żeby jakieś badziewia nie powpadały) i odczekać godzinę aż ciasto urośnie.
Kolejnym krokiem będzie zrobienie kulek - w moim przypadku były to kulki o masie około 128 gramów (stąd nazwa przepisu). Każdą kulkę dobrze jest obtoczyć w mące.
Kulki pozostawiamy w cieple na około 30-40 min. Wyrośnięte układamy na papierze do pieczenia który powinien znaleźć się już na blasze. Po ułożeniu każdej kulki przykładamy doń nóż (tak aby pokrywał się z dowolną średnicą jej pionowego przekroju) tępą stroną i dociskamy tak aby bułkę przedzielić (nie przeciąć, tylko zrobić głęboki rowek) dzięki temu buły będą miały ładny przedziałek.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni Celsjusza - ja dysponuję małym, niezależnym piekarnikiem elektrycznym - nie wiem jak zachowają się bułki w gazowym lub w termoobiegu - tutaj temperaturę i czas należy dobrac eksperymentalnie, czy jak kto woli "na oko". Czas - w moim przypadku, dla bułek 128-gramowych wynosił około 30 minut. Bułki są gotowe jeśli przybiorą rumiany odcień, trochę jaśniejszy niż ten na zdjęciu.
Smacznego!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii